AUDYT
- Strona główna
- AUDYT
CO DOSTAJECIE I DLACZEGO ZA DARMO
Audyt przedwdrożeniowy to dokument na kilkanaście stron. Opisujemy w nim, co widzi zagraniczny odbiorca, kiedy trafia na Waszą firmę, jaki to ma skutek handlowy i które z ustaleń wymagają decyzji zarządu, a nie polecenia wydanego pracownikowi.
Pracujemy wyłącznie na źródłach otwartych: Wasz serwis we wszystkich wersjach językowych, mapa witryny, pliki konfiguracyjne, dane rejestrowe i sprawozdania finansowe. Bez dostępu do Waszych systemów, bez logowania, bez ankiet.
Nie robimy tego z uprzejmości. Audyt jest naszym procesem sprzedaży. Po jego przeczytaniu albo widzicie, że warto rozmawiać, albo nie. Obie odpowiedzi są dla nas w porządku i obie zajmują mniej czasu niż prezentacja handlowa.
CO JEST W ŚRODKU
Kilkanaście stron, siedem rozdziałów. Poniżej to, co w nich znajdziecie.
- Streszczenie zarządcze na pierwszej stronie. Pięć wniosków i jeden nadrzędny, tak żeby prezes wiedział wszystko po dwóch minutach czytania.
- Profil firmy oparty na danych z rejestrów. Przychody, wynik, zatrudnienie i przychód na pracownika za kilka ostatnich lat, zestawione tak, żeby było widać, czy ograniczenie leży po stronie produkcji, czy po stronie dopływu zapytań.
- Ryzyka wymagające decyzji zarządu, oddzielone od zadań wykonawczych. Zwykle trzy do czterech. To są rzeczy, których nie załatwi polecenie wydane pracownikowi.
- Ustalenia szczegółowe, każde z wagą i z dowodem. Przy każdym stoi etykieta KRYTYCZNE, WYSOKIE albo ŚREDNIE, opis skutku handlowego oraz konkretny adres lub plik, pod którym możecie to sprawdzić w minutę.
- Plan działania z fazami, tygodniami i miernikami. Co robimy, w jakiej kolejności i po czym poznacie, że zaczyna działać.
PRZYKŁADY USTALEŃ
Poniższe przykłady pochodzą z prawdziwych audytów wykonanych dla konkretnych firm. Nazw nie podajemy, bo każdy audyt jest materiałem poufnym i Wasz będzie traktowany tak samo.
KRYTYCZNE
Ta sama karta produktowa dostępna pod dwoma zupełnie różnymi adresami w wersji angielskiej. Oba działają, oba zwracają treść. Serwis konkuruje sam ze sobą i rozprasza wartość między własne duplikaty. Przy okazji jest to sygnał niedokończonej migracji, który każe zapytać o stan techniczny całej aplikacji.
WYSOKIE
Hasło przewodnie strony głównej napisane rejestrem aspiracyjnym, na serwisie, którego czytelnikiem jest dyrektor techniczny rozliczany z nakładów, kosztów eksploatacji i wydajności linii. Taki rejestr do niego nie trafia i obniża wiarygodność techniczną nadawcy. Dotkliwe tym bardziej, że karty produktowe pod spodem były napisane znacznie lepiej niż warstwa, która je opakowywała.
ŚREDNIE
Literówka w adresie najważniejszej publikacji referencyjnej firmy. Adres jest trwały i widoczny przy każdym udostępnieniu. Błąd trywialny, koszt nieproporcjonalny, bo w postępowaniach, w których staranność dokumentacyjna jest kryterium oceny dostawcy, ktoś to zauważy.
CZEGO AUDYT NIE OBEJMUJE
Ostatni rozdział każdego audytu wylicza, czego nie sprawdziliśmy. Nie po to, żeby się zabezpieczyć, tylko żebyście wiedzieli, ile waży to, co przeczytaliście.
- Nie mamy dostępu do Waszej analityki, systemu CRM, historii postępowań ofertowych ani danych sprzedażowych. Pracujemy na tym, co widzi każdy z zewnątrz, i tylko na tym opieramy wnioski.
- Nie mierzymy wydajności serwisu narzędziami pomiarowymi i nie prowadzimy audytu dostępności. Oba obszary zostają nieocenione i piszemy o tym wprost w dokumencie.
- Wnioski wyciągnięte z materiału pośredniego oznaczamy jako hipotezy do potwierdzenia w rozmowie, nie jako ustalenia. Rozróżnienie jest widoczne przy każdym takim wniosku.
- Nie wydajemy opinii prawnych ani ocen zgodności z przepisami. Wskazujemy skutek handlowy i odsyłamy do Waszego doradcy, nawet jeśli sprawa wygląda na oczywistą.
- Nie podajemy instrukcji wykonawczych. Audyt ma pokazać, co nie działa i jaki to ma skutek, żeby zarząd mógł ocenić skalę i podjąć decyzję. Sposób realizacji to już wdrożenie, a nie diagnoza.
CO SIĘ DZIEJE POTEM
Audyt nie jest wstępem do prezentacji handlowej. Poniżej dokładnie to, co następuje po jego przesłaniu.
- Dostajecie dokument mailem. Bez prezentacji, bez spotkania wstępnego, bez zapisywania się do czegokolwiek.
- Jeśli chcecie, omawiamy ustalenia. Godzina rozmowy, na której przechodzimy przez dokument punkt po punkcie i ustalamy, co jest pilne, a co może poczekać.
- Jeśli po tej rozmowie nie ma o czym mówić, kończymy. Zdarza się, że mówimy to pierwsi, bo nie każdej firmie jesteśmy potrzebni.
- Jeśli jest, przechodzimy do 90-dniowego pilotażu. Warunki, fazy i podział pracy opisujemy na stronie Jak pracujemy.
Masz więcej pytań? Sprawdź najczęściej zadawane pytania.
ZAMÓW BEZPŁATNY AUDYT
Wypełnienie zajmuje minutę. Adres strony jest potrzebny, żeby audyt mógł się zacząć bez dodatkowej wymiany maili. Odpowiadamy w ciągu 24 godzin.